Ryba po diabelsku

Ryba po diabelsku od zawsze będzie przypominała mi moją babcię Marysię. Odkąd pamiętam na wszystkich imieninach,świętach czy innych spotkaniach rodzinnych była ta ryba na stole. Niezbyt skomplikowane do zrobienia a smakuje super. Z okazji świąt bożego narodzenia zdecydowałam się i ja zrobić tą rybę. Nie jestem miłośniczką ryb, nawet gdy byłam mała i pojechałam z rodzicami nad morze nie jadłam ryb. Każdy zajadał się świeżymi rybami a ja wolałam tradycyjne gołąbki z sosem pomidorowym. Do tej pory rodzice śmieją się ze mnie! 

Składniki:

  • 1 kg płatów ulubionej ryby 
  • 1 l keczupy lub przecieru pomidorowego
  • kilka cebul
  • mąka kukurydziana lub pszenna
  • mleko 
  • proszek do pieczenia
  • jajko
  • sól i pieprz
  • olej do smażenia
  • woda mineralna gazowana

Rozmrożone płaty doprawiamy solą i pieprzem. W misce robimy ciasto naleśnikowe. Łączymy mąkę kukurydzianą, proszek do pieczenia, jajko, mleko, woda mineralna gazowana. Ciasto musi być dość gęste aby utrzymało się na rybie. Kawałki ryby moczymy w cieście naleśnikowym i smażymy na patelni. W miedzy czasie pokrojoną w kostkę cebulę dusimy do miękkości, dodajemy keczup lub przecier pomidorowy. Gotujemy chwilę, doprawiamy solą, pieprzem, odrobiną cukru. Następnie układamy usmażone ryby na przemian z sosem pomidorowym w misce. Najlepiej odstawić na noc do lodówki. 

Koniecznie musicie spróbować !!

Dodaj komentarz