To danie przypomina mi o moim życiu studenckim od kuchni, kiedy to mieszkałam z moją siostrą cioteczną. Pichciłyśmy w kuchni, śmiejąc się i wymyślając różne dania, ale właśnie ten makaron jest moim wspomnieniem kulinarnym z tamtego okresu. Na pewno nie należy do dietetycznych, ale raz na jakiś czas można zaszaleć 🙂 Makaron ten to danie z cyklu co się nawinie bo można dodać do niego co jest w lodówce i co nam się podoba, różne warzywa, kiełbaski czy mięso typu pierś z kurczaka albo mięso mielone. Jedynym stałym składnikiem są serki topione. Z resztą zobaczcie sami moją wersję 🙂

Składniki (4-5 porcji)
- 1 cebula
- 2 marchewki
- kiełbasa
- 1 papryka
- garść groszku zielonego mrożonego
- 3-4 ząbki czosnku
- 2 serki topione (bloczki)
- olej kokosowy lub inny
- 400-500 g makaron penne
- przyprawy: sól, pieprz, czosnek granulowany, oregano
- sos sojowy
Zanim zaczniemy robić sos można już nastawić makaron do gotowania. Na rozgrzanym oleju kokosowym szklimy cebulę, czosnek wyciśnięty przez praskę lub drobno pokrojony. Następnie do cebuli i czosnku trafia kiełbaska. Dodajemy pokrojoną marchewkę i paprykę, gdy warzywa lekko zmięknął dodajemy groszek. Podlewamy niewielką ilością wody i dodajemy serki topione. Całość mieszamy do rozpuszczenia się serków. Doprawiamy wszystko do smaku. Do sosu trafia ugotowany makaron, mieszamy i danie gotowe.
Moje kulinarne wspomnienie studenckie!!
