Tofu, zazwyczaj kojarzy się z dietą wegańską. Nie jestem weganką, ale uważam, że raz na jakiś czas można zastąpić tłuste mięsiwo tj. boczek czy karkówka na tofu np. wędzone. A w towarzystwie kilku przypraw smakuje jak smażony boczek. Pierwszy raz zamarynowałam tofu, byłam bardzo zaskoczona efektem jaki uzyskałam.

Składniki:
Marynata do tofu:
- 1,5 łyżki sosu sojowego
- 1 łyżka syropu klonowego
- 1 łyżka oleju z suszonych pomidorów
- 2 łyżki keczupu
- 1 łyżeczka czosnku granulowanego
- 1 łyżeczka papryki słodkiej
- 1 łyżeczka papryki wędzonej
- sól
- 1 łyżeczka musztardy
- 0,5 łyżeczki ostrej papryki lub chilli
Wszystkie ww. składniki mieszamy ze sobą, dodajemy tofu pokrojone w kostkę i odstawiamy do lodówki, najlepiej na kilka godzin. Alby tofu miało czas się przegryźć z przyprawami. Pieczemy w 180 stopniach około 30 minut.

Sałatka:
- mix sałat lub sałatka lodowa
- cebulka dymka
- ogórek
- pomidorki koktajlowe lub 1 pomidor
Dressing:
- musztarda
- sok z połowy cytryny
- syrop z agawy
- sól
- pieprz
- woda
- oliwa z oliwek lub olej aromatyzowany np. cytryną
Warzywa na sałatkę kroimy, przekładamy do miski lub innego naczynia w której będziemy robić sałatkę. Składniki dressingu mieszamy ze sobą. Kostki upieczonego tofu układamy na warzywach. Całość polewamy dressingiem.
Smacznego!!!
