Niby nie mamy wiosna a raczej pełnia zimy, ale na poprawę humoru postanowiłam zaserwować Wam na kolacje pieczone spring rolls z warzywami i zamarynowanym wędzonym tofu, podane z sosem orzechowym. Sos jest po prostu nieziemski, smak zaskakujący od pierwszej chwili skradł moje serce. Bardzo szybki w przygotowaniu, tym bardziej w towarzystwie pysznych spring rolls.

Składniki:
Spring Rolls:
- opakowanie papieru ryżowego
- marchewka
- papryka
- rukola
- sezam
Marynata do tofu:
- 2 łyżki sosu sojowego
- 2 łyżki syrop klonowego
- 1 łyżeczka srirachia
- 1 łyżka oleju sezamowego
Sos orzechowy:
- 2 łyżki masła orzechowego kremowego
- 2 łyżki sosu sojowego
- 1 łyżeczka srirachia
- kawałek imbiru
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki syropu klonowego
- sos z 1/2 limonki
- woda
W misce łączymy wszystkie składniki marynaty. Tofu kroimy w paseczki i przekładamy do miseczki z marynatą. Odstawiamy na jakiś czas, aby smaki się przegryzły. Po tej chwili rozgrzewamy patelnie i wykładamy na nią paseczki tofu, bez marynaty. Gdy tofu już się zrumieni, wtedy pod koniec możemy polać resztą marynaty.
Marchewkę obieramy i za pomocą obieraczki ścinamy takie paseczki. Paprykę kroimy w paseczki.
Wszystkie składniki na sos orzechowy łączymy i odstawiamy na bok.
Papier ryżowy moczymy w miseczce lub głębokim talerzu z letnią wodą przez dosłownie sekundy, z jednej i drugiej strony. Zwilżamy sobie deskę, na której będziemy zawijać nasze rollsy. Na zwilżony papier ryżowy układamy kolejno rukolę, marchewkę, paprykę, paseczek tofu i posypujemy sezamem. Następnie zawijamy je jak krokiety, najpierw bok do środka i od dołu zawijamy tworząc rollsa.
Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Najlepiej lekko natłuścić papier odrobiną oliwy lub oleju sezamowego, aby rollsy nie przykleiły się. Pieczemy około 10-15 minut w 200 stopniach. Można je również jeść bez pieczenia.
Podajemy z sosem orzechowym lub sosem słodko-ostrym ( u mnie gotowy ze sklepu).

Smacznego!!!
