W sieci jest już chyba milion wersji tego omletu. I chociaż jestem osobą odważną do próbowania nowych smaków, tym razem miałam opór, że nie będzie to zbyt pyszne śniadanie. Na szczęście myliłam się i to grubo.
Podstawą wegańskiego omletu jest mąka z ciecierzycy. To właśnie ona gwarantuje Nam bombę białkową. W 100 g tej mąki mamy aż 26 g białka.
Uwielbiam omlety tradycyjnie, na bazie jajek. Ale ten omlet od dziś również skradł moje serce. Można go jeść codziennie i z pewnością nie znudziłby się. Bo do bazy z mąki ciecierzycy można dodawać swoje ulubione dodatki: pieczarki, szpinak, rukola, pomidory itd. Kto co lubi.

Składniki:
- 1/2 szklanki mąki z ciecierzycy
- 1/2 łyżeczki czarnej soli (kala namak)
- 3 łyżeczki płatków drożdżowych
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka czosnku granulowanego
- szczypta kurkumy
- 1/2 szklanki wody gazowanej
- 1 łyżeczka oleju kokosowego
- dodatki: pieczarki, szczypiorek
Pieczarki kroimy w plasterki i podsmażamy je na patelni. W miedzy czasie w misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia oraz przyprawy. Dodajemy wodę gazowaną i dokładnie mieszamy. Do masy „jajecznej” dodajemy podsmażone pieczarki i pokrojony szczypiorek.

Na rozgrzaną patelnie z olejem kokosowym wylewamy masę i równomiernie rozkładamy na powierzchni patelni. Smażymy z obu stron na rumiano.
Smacznego i miłego dnia!!!
